Archive for 16 czerwca 2005

role playing game

- cześć

- cześć

- głośna ta muzyka, nie?

- strasznie głośna

- może byśmy poszli gdzieś w jakieś ciche miejsce…pogadać

- no nie wiem…

- no sama zobacz, że się tu dogadać nie możemy zupełnie

- no, w sumie racja…

- no to co? idziemy pogadać do mnie?

- a daleko mieszkasz?

- blisko bardzo

- no to chodźmy



on czarujący, ona znana z celnych uwag.

on mag poziom 12, ona amazonka – najwyraźniej

początkująca.

bajka o wacku co lubił biegać

dawno dawno temu.



wacek nie był zwyczajnym chłopcem. nie miał zabawek, nie miał fajnych butów, nie miał nawet niewidzialnego przyjaciela. wacek był bardzo nieszczęśliwy i patologiczny.



wędrował często bez celu szukając szczęścia z dala od swojej patologicznej chatki pełnej starszych, wrednych, dominujących braci.



pewnego dnia, nieco mniej dawno temu niż ‘dawno dawno temu’, wacek wyszedł z domu i pobiegł przed siebie w poszukiwaniu szczęścia. drzewa migały po bokach a ścieżka raźno uciekała spod stóp. ścieżka zamieniła się w drogę, droga w autostradę a autostrada…a autostrada to nie jest za dobre miejsce do biegania, więc nim się wacek spostrzegł to go tir po autostradzie w pozycji biegowej

rozmazał.

szczerze mówiąc, mam to wszystko w nosie!

- włosy



- baba



- gil (wyróżniana przez niektórych

specjalistów płynna wersja baby)



- polip



- pryszcz



- małe skaleczenie od dłubania



- PKB Algierii