skazany na sukces wraca do domu. przechodzi przez perfekcyjnie zaprojektowaną kuchnię, na którą zarobił jedną perfekcyjnie podjętą w idealnym momencie decyzją. wchodzi do salonu, za który muzeum designu gotowe byłoby zabić. rozkłada się na pięknym fotelu i spostrzega…to. na prawym przedramieniu wyrosło coś obrzydliwego i gotowego do wyciśnięcia. skazany na sukces mężczyzna biegnie do łazienki i wyciska. ropa i krew przerażającym strumieniem leją się do sprowadzonej z amsterdamu umywalki. w ramieniu powoli tworzy się głębsza i głębsza dziura, której zalepić się zapewne nie da. mija godzina. dziurawy mężczyzna pada na dywan. wspaniały.