jak co rano kolorowe skarpetki, kolorowe opony i barwny akcent zamiast krawata. bez wątpienia rzuca się choć nie na kolana rzuca. nie tutaj. oczywisty luksus nie jest specjalnością tego miasta. nie jest tak modny jak blog i własny kanał na youtube. tłum fałszerzy luksusu zajął już miejsce oryginału, niczym garb, który podszył się skutecznie pod właściciela. pije wiec, jak co rano samotnie, szampana i wskakuje na rower dookoła świata. i nawet skin go nie dogoni.
Archive for 30 sierpnia 2009
bajka o spacerze
zawsze mu powtarzali, że to najlepszy sposób na troski. że na bladość. że na chorobę serca i serce złamane i na złamaną rękę. spacer na wszystko dobre i zbawienne zaprawdę, zaprawdę. chodził więc na spacery z mamą, potem z koleżankami a potem to i z chłopakami. zdrowa zaprawa przed burzą. a potem nagle bladość i choroba serca, a potem serce złamane i ręka złamana i kark skurwiela złamany. i nagle już tylko zbawienny spacerniak, bo krzepę się nadspodziewaną na spacerach zyskuje.
Blackberry z przeglądarką obsługującą Flash?
Jak przed chwilą przeczytałem w internetach telefony Blackberry mają obsługiwać technologię Flash w swoich przeglądarkach. Nie wiem, co zamierzają włożyć do tych telefonów, ale będzie mozna się chyba przy nich grzać w chłodniejsze dni, bo do obsługi pełnego flasha (i Microsoftowego Silverlight przy okazji) potrzeba będzie góry RAMu i procesora z komputera stacjonarnego! Zapewne jest to sposób, by przekonać rynek o wyższości nad iPhone’m, ale jako użytkownik tegoż jakoś nie płakałem za często z powodu braku flashowych animacji…Ale by to ocenić czekać trzeba będzie conajmniej do przyszłego lata, kiedy pierwsze modele firmy RiM z obsługą technologii od Adobe znajdą się w naszych rękach.
A dla Was? Jak istotny byłby flash w telefonie? (ja nie mogę przestać myślec o upierdliwych reklamach zajmujących cały ekranik telefonu!
))
epitafiufiu
znaliście mnie jako elokwentnego, przewracającego logiki za pomocą upiornie błyskotliwych słowotoków. jak teraz wypadnę, gdy tylko słowo mi zostało? nie mówcie proszę o szkołach, które kończyłem (nie było ich wiele). nie mówcie też może o śmiesznych, w tej sytuacji, osiągnięciach. może niech ktoś zaśpiewa piosenkę – najlepiej ktoś, kto nie umie. i może niech ktoś z rodziny – jeśli się taka zgłosiła – strzela z papierowych toreb.
i potem piach plażowy, według woli. i jeśli się to da zorganizować, to niech będzie was trzy osoby lub więcej.