bajka o spacerze

zawsze mu powtarzali, że to najlepszy sposób na troski. że na bladość. że na chorobę serca i serce złamane i na złamaną rękę. spacer na wszystko dobre i zbawienne zaprawdę, zaprawdę. chodził więc na spacery z mamą, potem z koleżankami a potem to i z chłopakami. zdrowa zaprawa przed burzą. a potem nagle bladość i choroba serca, a potem serce złamane i ręka złamana i kark skurwiela złamany. i nagle już tylko zbawienny spacerniak, bo krzepę się nadspodziewaną na spacerach zyskuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*