I jak tak można? Wspomnienie pierwszego leżenia i kawowe wstawanie tak wcisnąć w klepkę jednym położeniem klucza.
Sztuka teraz podobno ma mówić własnie o tym, że goni i pełznie za i wietrzy nosem (pismo), ale zdycha zanim złapie.
Złapane choroby i niezłapane zerwane stosunki ostatecznie przerywane myślą ślepą o nowej wyspie wcale jednak takiej samej, bo za rok albo za trzydzieści znowu porzucona noc kiedy pies was poznał, noc pierwsza bez suki.
Archive for 12 czerwca 2010
bajka się wyprowadza
Category: blog |