Archive for 27 września 2011

Friend with benefits

Tobie jednemu ufam, przy Tobie tylko czuję się na tyle swobodnie, by móc to zrobić.

(dźwięk głębokiego niezainteresowania)

Więc,

(zakłopotane szuranie)

pomyślałem, że po prostu przejdę do senda, ale jak widzisz się pogubiłem, więc może od początku zacznę i…

(brak dźwięków)

Posłuchaj, sprawa jest nieskończenie prosta, chciałem po prostu wiedzieć…

(do kuchni szurnięcie i spowrotem szurnięcie)

(nóż, nóż nóż…taki z ząbkami)

czy zgodziłbyś się na tę wyjątkową podróż i przygodę wspólną?

(kapanie, kapanie, osuwanie, totalne szurnięcie, ale zakłopotane)

Się nie udało zachować swobodnego milczenia i potem to już głównie dywan, bagażnik auta i zakłopotanie.