<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do dziadzie - The Blog</title>
	<atom:link href="http://dziadzie.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dziadzie.com</link>
	<description>Kolejna witryna oparta na WordPressie</description>
	<lastBuildDate>Tue, 17 Jan 2012 15:48:46 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj bajka o cemencie, którego autorem jest dziadzie</title>
		<link>http://dziadzie.com/2012/01/bajka-o-cemencie/#comment-59</link>
		<dc:creator>dziadzie</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 15:48:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/?p=124#comment-59</guid>
		<description>:-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p> <img src='http://dziadzie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj bajka o cemencie, którego autorem jest zala</title>
		<link>http://dziadzie.com/2012/01/bajka-o-cemencie/#comment-58</link>
		<dc:creator>zala</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 17 Jan 2012 15:48:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/?p=124#comment-58</guid>
		<description>&quot;jedno śnienie o pianinie na samej górze&quot; - ...! :))</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;jedno śnienie o pianinie na samej górze&#8221; &#8211; &#8230;! <img src='http://dziadzie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> )</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Friend with benefits, którego autorem jest fokus</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/09/friend-with-benefits/#comment-57</link>
		<dc:creator>fokus</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 11 Oct 2011 09:41:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/09/friend-with-benefits/#comment-57</guid>
		<description>Dotknął zła- bo piękna była i dobro w niej było- by ukoić ból i zaistniał strach- dalej nie poszedł, choć wszystko mógł wziąć i wziął, ale nie tak, bo strach, więc przymknął drzwi, tak trochę... bał się zamknąć, przez małą szczelinę zaglądał więc, przez szparę rzucał swym okiem i bawił się śliniąc- choć to już nie jego miała być gra- bojąc, nie biorąc, nie dając wykradł wszystko, jak swoje wziął, zmierzając na dno do pełnego zła, bo dotknął go czar sprzed wielu lat- tam na początku, gdy oglądał świat- ślepy czarodziej, jak on młody mag-brat, zasłonił dobry obraz, zabrał mu świat... a tamta zabawa zniszczona i dalej ciekawa- została, smutna i oszukana...&lt;br/&gt;a on dalej wędrował i dalej niszczył, bojąc się wciąż niby akceptując swój los, bo tak mu radzono, nie odwracał się i kroku do przodu uczynić nie mogąc, wciąż stał w kloace bólu, w bagnie swych lęków, myślami do przodu chorymi wciąż biegł, realizując w nich swą podłość, zarazę i grzech... bał się, myślami do przodu tylko tak biegł, a w śmiechu jego pobrzmiewał wciąż ten sam jęk...&lt;br/&gt;kto rzucił naprawdę w niego ten czar...
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dotknął zła- bo piękna była i dobro w niej było- by ukoić ból i zaistniał strach- dalej nie poszedł, choć wszystko mógł wziąć i wziął, ale nie tak, bo strach, więc przymknął drzwi, tak trochę&#8230; bał się zamknąć, przez małą szczelinę zaglądał więc, przez szparę rzucał swym okiem i bawił się śliniąc- choć to już nie jego miała być gra- bojąc, nie biorąc, nie dając wykradł wszystko, jak swoje wziął, zmierzając na dno do pełnego zła, bo dotknął go czar sprzed wielu lat- tam na początku, gdy oglądał świat- ślepy czarodziej, jak on młody mag-brat, zasłonił dobry obraz, zabrał mu świat&#8230; a tamta zabawa zniszczona i dalej ciekawa- została, smutna i oszukana&#8230;<br />a on dalej wędrował i dalej niszczył, bojąc się wciąż niby akceptując swój los, bo tak mu radzono, nie odwracał się i kroku do przodu uczynić nie mogąc, wciąż stał w kloace bólu, w bagnie swych lęków, myślami do przodu chorymi wciąż biegł, realizując w nich swą podłość, zarazę i grzech&#8230; bał się, myślami do przodu tylko tak biegł, a w śmiechu jego pobrzmiewał wciąż ten sam jęk&#8230;<br />kto rzucił naprawdę w niego ten czar&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Love Parade 2098, którego autorem jest flick</title>
		<link>http://dziadzie.com/2010/10/love-parade-2098/#comment-56</link>
		<dc:creator>flick</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 09:56:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2010/10/love-parade-2098/#comment-56</guid>
		<description>Chyba jakieś przykre doświadczenia z tym OJCEM?! Przykre to jest, niestety, ale przez to mieć jakąś pretensję do ojców, a może do facetów w ogóle, znaczy tych, co nie kochają inaczej, ale tych, co starają się kochać...? Czy nie możliwe to jest? Jakaś trauma nie pozwalała żyć, tak jak ktoś by na górze tego chciał? A przecież próby były... Samolubne, nastawione na ciało, które czegoś pragnęło, czegoś chciało. Czuło, że to nie to, ale dobrze jest, trzeba brać, koszt niewielki, co się traci-ktoś się szmaci-jeśli chce, jeśli chcę, to biorę...? Najprościej! Czy tego Bóg chciał, pozwolił udawać, bo coś było nie tak, dał spróbować, później można to wyrzucić-całość zwymiotować. &lt;br/&gt;&quot;Świadomość odmienności,gdy wmawiają mądre głowy, że tak, na początku wzbudził strach, ale... Strach kazał niszczyć, plugawić, z ciała zrobić klozet, aby dobrze, by przyjemnie, przecież chce, przecież chcę. Ciało na próbę wystawione, po cóż samo, samemu źle, wezmę to drugie, skoro chce, boi się, czuć nie umie, czuje źle. Zabiorę, nie chcę sam, ta trauma od lat, ten dziwny stan, coś stało się, jedno ciało chciało zniszczyło drugie, aby to zniszczone, zabijało to bezbronne, biedne ciało. &lt;br/&gt;Fajnie jest, dać niewiele, a wziąć wszystko. Wszystko, choć nie tak, choć chce, inaczej może chcieć i chcieć tak, właśnie chce, bo wierzy, nie wiedząc jak, bez odróżniania prawdy od kłamstw... niech będzie, przecież chce, ciało... Chcę!&lt;br/&gt;I kilka lat... umieranie, strach. Kilka lat... minęło, umarło. Zniszczone miasto, świątynia, boski gmach, duszy schron, Ducha dom... Zniszczone, zhańbione, z wysoka na szczycie upojenia, gdzie zmysłami karmione, tam w przepaść zrzucone, nie pogrzebane, na śmierć, ale... Żyło. Unurzane, okaleczone... ciało. Boski Dar.&lt;br/&gt;A moje? Czy On tak chciał, mądrych głów, co z aberracji uczyniły dar, słuchać ich... wierzyć im kazał? Że tak już jest i rób, co chcesz, nie zmieniaj nic, kochaj, jak chcesz...&lt;br/&gt;Ciało jest twoje... Inność-normalnością jest. Pogrzebany pies, rozgrzebany jest...&lt;br/&gt;Mężczyzna bez Ojca, mężczyzna bez Żony, boi się, bo boi się każdy, bo z Niego jest dla Niej, jak Ona dla Niego, Mężczyzny...&lt;br/&gt;Kto powiedział: Kochaj i rób, co chcesz? Nie grzesz, jak chcesz, lecz jeśli grzeszysz, módl się, jak chcesz. Módl się, szlochaj... I proś. I wtedy próbuj kochać i Kochaj.&quot;
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba jakieś przykre doświadczenia z tym OJCEM?! Przykre to jest, niestety, ale przez to mieć jakąś pretensję do ojców, a może do facetów w ogóle, znaczy tych, co nie kochają inaczej, ale tych, co starają się kochać&#8230;? Czy nie możliwe to jest? Jakaś trauma nie pozwalała żyć, tak jak ktoś by na górze tego chciał? A przecież próby były&#8230; Samolubne, nastawione na ciało, które czegoś pragnęło, czegoś chciało. Czuło, że to nie to, ale dobrze jest, trzeba brać, koszt niewielki, co się traci-ktoś się szmaci-jeśli chce, jeśli chcę, to biorę&#8230;? Najprościej! Czy tego Bóg chciał, pozwolił udawać, bo coś było nie tak, dał spróbować, później można to wyrzucić-całość zwymiotować. <br />&quot;Świadomość odmienności,gdy wmawiają mądre głowy, że tak, na początku wzbudził strach, ale&#8230; Strach kazał niszczyć, plugawić, z ciała zrobić klozet, aby dobrze, by przyjemnie, przecież chce, przecież chcę. Ciało na próbę wystawione, po cóż samo, samemu źle, wezmę to drugie, skoro chce, boi się, czuć nie umie, czuje źle. Zabiorę, nie chcę sam, ta trauma od lat, ten dziwny stan, coś stało się, jedno ciało chciało zniszczyło drugie, aby to zniszczone, zabijało to bezbronne, biedne ciało. <br />Fajnie jest, dać niewiele, a wziąć wszystko. Wszystko, choć nie tak, choć chce, inaczej może chcieć i chcieć tak, właśnie chce, bo wierzy, nie wiedząc jak, bez odróżniania prawdy od kłamstw&#8230; niech będzie, przecież chce, ciało&#8230; Chcę!<br />I kilka lat&#8230; umieranie, strach. Kilka lat&#8230; minęło, umarło. Zniszczone miasto, świątynia, boski gmach, duszy schron, Ducha dom&#8230; Zniszczone, zhańbione, z wysoka na szczycie upojenia, gdzie zmysłami karmione, tam w przepaść zrzucone, nie pogrzebane, na śmierć, ale&#8230; Żyło. Unurzane, okaleczone&#8230; ciało. Boski Dar.<br />A moje? Czy On tak chciał, mądrych głów, co z aberracji uczyniły dar, słuchać ich&#8230; wierzyć im kazał? Że tak już jest i rób, co chcesz, nie zmieniaj nic, kochaj, jak chcesz&#8230;<br />Ciało jest twoje&#8230; Inność-normalnością jest. Pogrzebany pies, rozgrzebany jest&#8230;<br />Mężczyzna bez Ojca, mężczyzna bez Żony, boi się, bo boi się każdy, bo z Niego jest dla Niej, jak Ona dla Niego, Mężczyzny&#8230;<br />Kto powiedział: Kochaj i rób, co chcesz? Nie grzesz, jak chcesz, lecz jeśli grzeszysz, módl się, jak chcesz. Módl się, szlochaj&#8230; I proś. I wtedy próbuj kochać i Kochaj.&quot;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Amy w metrze, którego autorem jest p</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-10</link>
		<dc:creator>p</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 09:51:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-10</guid>
		<description>czy pamiętasz,  ten oczu cudnych blask, kiedy patrzyła wierząc, że uśmiechnął się wreszcie do niej świat, ufała,w swym wielkim sercu, choć taka mała, z raną na nim niezabliźnioną, wierzyła, stała się jakby tam wtedy żoną, czego pragnęła, czego żądała, oddała, nie wzięła, na pastwę została, sama, bo on to okazał swą wreszcie twarz, brud i chorobę, wprost w oczy, w piękną jej twarz, niewdzięczność dał, dla niej policzek i w serce strzał...
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>czy pamiętasz,  ten oczu cudnych blask, kiedy patrzyła wierząc, że uśmiechnął się wreszcie do niej świat, ufała,w swym wielkim sercu, choć taka mała, z raną na nim niezabliźnioną, wierzyła, stała się jakby tam wtedy żoną, czego pragnęła, czego żądała, oddała, nie wzięła, na pastwę została, sama, bo on to okazał swą wreszcie twarz, brud i chorobę, wprost w oczy, w piękną jej twarz, niewdzięczność dał, dla niej policzek i w serce strzał&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Amy w metrze, którego autorem jest p</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-9</link>
		<dc:creator>p</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Sep 2011 09:28:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-9</guid>
		<description>mała, niewinna skrzywdzona dziewczyna, którą owładnął strach, że nie jest tym, kim być powinna, stała się łupem niegodnego człeka, co zabrał by zabawę przednią mieć
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mała, niewinna skrzywdzona dziewczyna, którą owładnął strach, że nie jest tym, kim być powinna, stała się łupem niegodnego człeka, co zabrał by zabawę przednią mieć</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Amy w metrze, którego autorem jest dziadzie</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-7</link>
		<dc:creator>dziadzie</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jul 2011 13:53:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-7</guid>
		<description>&lt;p&gt;me, myself and my ego&lt;/p&gt;
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>me, myself and my ego</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj Amy w metrze, którego autorem jest zal</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-8</link>
		<dc:creator>zal</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jul 2011 13:51:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/07/amy-w-metrze/#comment-8</guid>
		<description>&lt;p&gt;mr. self-destruct :)&lt;/p&gt;
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mr. self-destruct <img src='http://dziadzie.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj bajka o wiośnie, którego autorem jest dziadzie</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/05/bajka-o-wiosnie/#comment-17</link>
		<dc:creator>dziadzie</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 May 2011 11:38:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/05/bajka-o-wiosnie/#comment-17</guid>
		<description>&lt;p&gt;i like ;-)&lt;/p&gt;
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>i like <img src='http://dziadzie.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj bajka o wiośnie, którego autorem jest schron</title>
		<link>http://dziadzie.com/2011/05/bajka-o-wiosnie/#comment-18</link>
		<dc:creator>schron</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 May 2011 10:30:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://dziadzie.com/2011/05/bajka-o-wiosnie/#comment-18</guid>
		<description>&lt;p&gt;Bardzo plastyczne te wiosenne, białe łydy! Skojarzyło mi się to wszystko nieuniknienie z odzianymi w białe pończoszki łydkami Bianki.&lt;/p&gt;
</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo plastyczne te wiosenne, białe łydy! Skojarzyło mi się to wszystko nieuniknienie z odzianymi w białe pończoszki łydkami Bianki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

