lasek bemowski
facet poszedł do lasu i patrzy, że ptaszki, że igliwie, że żywica. pogoda w normie. facet zachwycony raczej, bo natura i blisko jakby. w lesie pagórki, nie że płasko całkiem. zachwycony raczej facet od tego rozglądania się.
od tego rozglądania się wpadł we wnyki. i to mięso i krew i kość oskrobana, bo te wnyki zęby takie mają, żeby się bydle nie wyrywało. a kłusownik, wiadomo, na jedną zmianę robi.
i ten zapach taki, że igliwie nie zagłuszy i krzyczy trochę ten facet i zwierzęta dzikie nie wiadomo skąd i w ogóle
do dupy z takim lasem.
