Archive for February, 2006

bajka o jarku, co wysokie budynki lubił

był sobie jarek, co wysokie budynki lubił. zawsze mówił: „mamo, tato, głowa do góry! zobaczcie jaki ładny! jaki szklany i chromowany! mijały lata, a on bez chwili przerwy hodował w sobie uwielbienie dla drapaczy chmur. któregoś dnia, zachwycony jarek, otrzymał wiadomość, że będzie mógł wejść na szczyt najwyższego ze wszystkich budynków świata. promienny uśmiech nie opuszczał jego twarzy ani przez chwilę podczas podróży do dalekiego kraju, gdzie wszystko było największe (a zwłaszcza budynki). uśmiechał się również, gdy piękną, luksusową windą ciął powietrze wznosząc się ponad egzotyczne miasto. powietrze było tak przejrzyste, że zdawało się, iż uśmiechnięty nasz bohater ujrzy panoramę świata. szybko przemierzył stopnie najwyższego piętra i wyszedł na dach. znajdował się ponad poziomem chmur, więc słońce prażyło bezlitośnie. nieostrożnie przeszedł kilka kroków, nie wiedząc, że awangardowy zamysł architektoniczny pozostawił w środku budynku gigantyczną wyrwę sięgającą piwnic.