Archive for May, 2006

wypychanie

zaczęła od głowy, a bez głowy nie boli i ryba się od głowy i co dwie to nie jedna. dziwiła się, że jest tak mocno przytwierdzona do tułowia tylko. w kazdym razie głowa za okno. został jej w ręku bezgłowy, bezładny. ręce i nogi też zajeły troche czasu i nawet się jej niedobrze zrobiło, bo jednak dobrze zna i te nogi i te ręce a tutaj tak ciąć i bryzga to wszystko, dobrze, że podłoga łatwo się myje. uciąć, wyrzucić. dobrze, że zwłoki cicho siedzą. brzuch, klatka, szyja - okno stłuczone, ona spocona, źle się to wypycha bo cieknie i się nie mieści, dobrze, że już prawie koniec. po policję ktoś chyba dzwoni spod bloku, jakiś gnojek się porzygał. zmywa, siada, dobrze, że telwizja, gazeta czy jakies inne medium.