Archive for June, 2006

zgoda

zgodził się na wszystko. zabrałem się za bicie, przeszedłem do kopania i plucia, ale poczułem się nieco nieswojo już przy przykuwaniu do kaloryfera. przytopiłem go w wiadrze lodowatej wody bez przekonania. znudzony nieco rzuciłem jeden czy dwa wulgaryzmy. patrząc na zegarek ze zniecierpliwieniem wykręciłem mu ręce i związałem. zgodził się na wszystko. nacinanie skóry wydawało się trwać wieczność. nagrywanie wszystkiego na lśniącym dvd nie poprawiło sytuacji. myśląc o zbliżającej się porze obiadowej wbiłem nóż w jego gardło i wyszedłem zostawiając karteczkę z instrukcjami dla sprzątaczki.

kara

w pracy koszmar, w autobusie koszmar, na podjezdzie domu syf, w domu syf. nic mu sie nie chce. może spać? też chyba nie. niestety, są rzeczy, które zrobić trzeba. skończyć robotę na jutro, zmyć z siebie autobus, skosić trawę, sprzątnąć w salonie, zajebać psa krzesłem. dziękuję Piotrowi Wachowskiemu za inspirację. Piotr Wachowski "Kara", akryl, olej na płótnie, 90x140