bajka o królewiczu w platynowej zbroi i z pięknym koniem
był sobie królewicz w platynowej zbroi i z pięknym koniem. przyjeżdża do króla sąsiada i mówi:
- drogi królu, masz ładną córkę. popularną i dobrze ubraną.
- tak, tak, ale to zdzira straszna - król podniósł prawą brew.
- och tak, to też jest spoko - królewicz okrążył tron na pięknym koniu, rozejrzał się po sali tronowej. było jakby trochę brudno - chciałbym ją za żonę.
król poruszył się niespokojnie na tronie.
- co ty na to królu sąsiedzie?
- tak, tak, ale tak naprawdę ona jest mężczyzną po operacji zmiany płci; a w ogóle jak się urodził to był niepełnosprawnym umysłowo azjatą.
królewicz wykonał kolejne kółko wokół tronu króla sąsiada:
- nie ma sprawy, ja jestem gejem psychiatrą, królu sąsiedzie. wyjedziemy do wód po
ślubie.
