Archive for March, 2007

bajka o królewiczu w platynowej zbroi i z pięknym koniem

był sobie królewicz w platynowej zbroi i z pięknym koniem. przyjeżdża do króla sąsiada i mówi: - drogi królu, masz ładną córkę. popularną i dobrze ubraną. - tak, tak, ale to zdzira straszna - król podniósł prawą brew. - och tak, to też jest spoko - królewicz okrążył tron na pięknym koniu, rozejrzał się po sali tronowej. było jakby trochę brudno - chciałbym ją za żonę. król poruszył się niespokojnie na tronie. - co ty na to królu sąsiedzie? - tak, tak, ale tak naprawdę ona jest mężczyzną po operacji zmiany płci; a w ogóle jak się urodził to był niepełnosprawnym umysłowo azjatą. królewicz wykonał kolejne kółko wokół tronu króla sąsiada: - nie ma sprawy, ja jestem gejem psychiatrą, królu sąsiedzie. wyjedziemy do wód po ślubie.

bajka o zdradliwym dywanie

- sądzę, że zdradzała mnie z naszą sąsiadką. -sądzisz? sądzisz, że cię zdradzała? - przerażony spojrzałem na krwawą masę rozlewającą się po jego dywanie - nie jesteś pewien? nie masz dowodów? -sądzę, że chciała z nią uciec. - jesteś naprawdę dziwny - spojrzałem znowu na podłogę; nie można było rozpoznać poszczególnych części ciała. tak naprawdę nie można było z przekonaniem stwierdzić czy to w ogóle było ciało. -sądzę, że już mnie nie kochała. - dlatego postanowiłeś zrobić coś takiego, popaprańcu?! - czułem, że krew uderza mi do butów i skarpetek. sąsiedzi będą mieli plamy na suficie. - sądzę.