lato wszędzie – the bajka
letnie spacery. tak, to milo i maj. i robaczki. i po kątach nastolatkowie i staruchy.
ścieżki odświeżone, chodniki od samego słońca już czyste. miasto buczy letnim bukiem dumy z samego siebie.
szaleńcy uśmiechnięci kombinują co by to zaszaleć a mruki nawet mruczą niemrocznie.
temperatury odczuwalne są mocno odczuwalne i pod pachami widoczne.
szerokie są ulice, a na ulicy motocykl przewrócony słonecznie, z pewną dozą znudzenia.
motocyklista klęczy, a obok
się pan jakiś rozlewa po gorącym asfalcie i w czerwieniach syczy.
ścieżki odświeżone, chodniki od samego słońca już czyste. miasto buczy letnim bukiem dumy z samego siebie.
szaleńcy uśmiechnięci kombinują co by to zaszaleć a mruki nawet mruczą niemrocznie.
temperatury odczuwalne są mocno odczuwalne i pod pachami widoczne.
szerokie są ulice, a na ulicy motocykl przewrócony słonecznie, z pewną dozą znudzenia.
motocyklista klęczy, a obok
się pan jakiś rozlewa po gorącym asfalcie i w czerwieniach syczy.
