bajka o cykliście
jak co rano kolorowe skarpetki, kolorowe opony i barwny akcent zamiast krawata. bez wątpienia rzuca się choć nie na kolana rzuca. nie tutaj. oczywisty luksus nie jest specjalnością tego miasta. nie jest tak modny jak blog i własny kanał na youtube. tłum fałszerzy luksusu zajął już miejsce oryginału, niczym garb, który podszył się skutecznie pod właściciela. pije wiec, jak co rano samotnie, szampana i wskakuje na rower dookoła świata. i nawet skin go nie dogoni.

No comments yet.