Z podwórka prosto

Zagruzowane podwórko. Dwa luksusowe samochody, ekośmietnik i tynk się sypie z nieukończonego aż po wieczność remontu. Nawet szemrane towarzystwo zagruzowane i niedotynkowane jakieś. Obok pijany pan na trzepakach w niewidzialnym hamaku zabujany przewraca się, wybija zęby, brudzi chodnik, którego już i tak się zabrudzić nie da. I szyba najwyższego piętra spada i już tylko jeden najostatniejszy luksusowy samochód.

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.