bajka o kobiecie po przejściach

Była sobie kobieta po przejściach i mężczyzna bez doświadczeń. Błyszczał patrząc na jej ponurą gorzką twarz. Jego oczy niepoorane powidokiem, jego kąciki ust z tą niepodrabialną iskierką na dnie i w końcu włos przypruszony wciąż tylko czernią. Nieskalany. Niezamierzony i zatopiony.

Często potem myślała czy mogło być inaczej. Może gdyby coś, co sama nie wiedziała gdyby co? Ale nie. Jednak własnie to, a nie gdyby.

  1. No comments yet.

  1. No trackbacks yet.