Posts Tagged ‘ blog

Z podwórka prosto

Zagruzowane podwórko. Dwa luksusowe samochody, ekośmietnik i tynk się sypie z nieukończonego aż po wieczność remontu. Nawet szemrane towarzystwo zagruzowane i niedotynkowane jakieś. Obok pijany pan na trzepakach w niewidzialnym hamaku zabujany przewraca się, wybija zęby, brudzi chodnik, którego już i tak się zabrudzić nie da. I szyba najwyższego piętra spada i już tylko jeden najostatniejszy luksusowy samochód.

bajka o cykliście

jak co rano kolorowe skarpetki, kolorowe opony i barwny akcent zamiast krawata. bez wątpienia rzuca się choć nie na kolana rzuca. nie tutaj. oczywisty luksus nie jest specjalnością tego miasta. nie jest tak modny jak blog i własny kanał na youtube. tłum fałszerzy luksusu zajął już miejsce oryginału, niczym garb, który podszył się skutecznie pod właściciela. pije wiec, jak co rano samotnie, szampana i wskakuje na rower dookoła świata. i nawet skin go nie dogoni.


bajka o spacerze

zawsze mu powtarzali, że to najlepszy sposób na troski. że na bladość. że na chorobę serca i serce złamane i na złamaną rękę. spacer na wszystko dobre i zbawienne zaprawdę, zaprawdę. chodził więc na spacery z mamą, potem z koleżankami a potem to i z chłopakami. zdrowa zaprawa przed burzą. a potem nagle bladość i choroba serca, a potem serce złamane i ręka złamana i kark skurwiela złamany. i nagle już tylko zbawienny spacerniak, bo krzepę się nadspodziewaną na spacerach zyskuje.

epitafiufiu

znaliście mnie jako elokwentnego, przewracającego logiki za pomocą upiornie błyskotliwych słowotoków. jak teraz wypadnę, gdy tylko słowo mi zostało? nie mówcie proszę o szkołach, które kończyłem (nie było ich wiele). nie mówcie też może o śmiesznych, w tej sytuacji, osiągnięciach. może niech ktoś zaśpiewa piosenkę – najlepiej ktoś, kto nie umie. i może niech ktoś z rodziny – jeśli się taka zgłosiła – strzela z papierowych toreb.
i potem piach plażowy, według woli. i jeśli się to da zorganizować, to niech będzie was trzy osoby lub więcej.